|
|
|
Puls Biznesu, 2002
|
|
|
|
Inwestycja a polisa ubezpieczeniowa |
|
|
|
Ciągle powraca pytanie czy polisę ubezpieczeniową należy traktować jako inwestycję, a jeśli tak, to w jaki sposób mierzyć jej rentowność? Jeżeli z kolei nie jest to inwestycja, to czemu jest wymieniana przy instrumentach finansowych i jak ją ocenić
Odpowiedź nie jest jednak ani łatwa ani prosta. Bardzo często w obiegowych dyskusjach padają uproszczenia typu "opłaca się" lub "nie opłaca się", "bank daje więcej" etc. Dzieje się tak dlatego, że mało kto potrafi popatrzeć na polisę ubezpieczeniową z szerszej perspektywy. Określenie polisa ubezpieczeniowa jest ponadto zupełnie nieprecyzyjne ponieważ coś takiego właściwie w ogóle nie istnieje. Istnieją różne typy polis ubezpieczeniowych i każda ma nieco inny charakter oraz pełni inną rolę.
Oceniając instrumenty finansowe można sobie zadać jedno podstawowe pytanie - ile z tego będzie pieniędzy? Jeżeli uprościmy sprawę do tego stopnia - wówczas łatwo jest szafować stwierdzeniami w kategorii "opłaca się" lub "nie opłaca się". Sens takiego pytania jest taki jaki sam jak pytania czy opłaca się kupować samochód? Inne zdanie ma na ten temat mieszkaniec warszawskiego Ursynowa dojeżdżający metrem w kilka minut do śródmieścia (gdzie nie ma gdzie parkować ), a zupełnie inne mieszkaniec małej miejscowości dojeżdżający 30 km do dużego miasta. Od ponad 200 lat, jak długo istnieją ubezpieczenia na życie klienci narzekają, że płacą zbyt duże składki i że się to nie opłaca. Historia tego biznesu nie zna jednak takiego przypadku, żeby jakąś wdowa zrezygnowała z części świadczenia i stwierdziła , że nie chce aż tylu pieniędzy od towarzystwa. Tak więc instrument ten ma o wiele więcej wymiarów niż sam stricte finansowy przyrost pieniądza. Dla przykładu - w większości przypadków oszczędzanie przez 20 lat na edukację dziecka w banku da większe efekty finansowe niż prawie wszystkie polisy edukacyjne, młodzieżowe, stypendialne, studenckie, typu żak etc. Wszystkie one dają jednak jedną nieprzemijająca wartość - w razie utraty życia rodzica lub w przypadku pojawienia się ciężkiej choroby towarzystwo sfinansuje edukację. Powstaje zatem pytanie czy większą wartość ma bezpośrednia kwota (w banku 150 zł na 5% przez 20 lat to około 60 000zł , po uwzględnieniu
"belkowskiego" około 55.000 czyli około 11000 na rok studiów) czy też suma ubezpieczenia rzędu 35 000 zł w takim samym celu. Jeżeli postawimy pytanie czy warto jest tracić 20 000 zł to odpowiedź będzie jasna. Jeżeli jednak zapytamy czy warto mieć absolutną pewność że dziecko zawsze będzie miało sfinansowane wykształcenie kwotą 35 000 niezależnie od naszego losu - odpowiedź też nasunie się sama.
Ten przykład powinien jasno wytłumaczyć, że przy ocenie instrumentów finansowych warto wziąć pod uwagę kilka aspektów, Najczęściej do mierzenia instrumentu finansowego używa się następujących parametrów: |
-
Oprocentowanie, czyli ile w skali rocznej rośnie kapitał
-
Bezpieczeństwo, czyli na ile instrument jest pewny i stabilny
-
Zysk po podatkach, czyli ile z tego będzie netto
-
Płynność, czyli jaki jest dostęp do kapitału
-
Przejrzystość, czyli na ile wiadomo jakie są koszty
-
Długość, czyli ile należy czekać na efekty
-
Giętkość, czyli na ile można wprowadzić zmiany
-
Koszt, czyli ile tak na prawdę kosztuje ten instrument
|
|
Jeżeli przyjmiemy skalę trójstopniową - słabo, średnio, dobrze i za każdy stopień przyznamy 1-2 punktów to pojawi się taki obraz produktów finansowych
|
|
|
|

|
|
|
|
W przypadku kosztów dobrze oznacza wysoki słupek a zatem stosunkowo niskie koszty.
|
|
|
|
Z faktu, że fundusze wypadają dobrze nie wynika wcale, że mogą występować zamiast polis. Nie chronią bowiem przed ryzykiem jak polisy - są zatem jedynie sensownym uzupełnieniem instrumentów finansowych. Polisy dobrze wypadają przy takich kryteriach jak pewność, bezpieczeństwo, zysk po podatkach (również w aspekcie międzypokoleniowym), wysokość inwestycji, Zdecydowanie źle wypadają przy takich kryteriach jak płynność, przejrzystość, długość, giętkość. Z drugiej strony polisy wymuszają oszczędzanie. Łatwy dostęp do konta powoduje regularne wypłaty. Polisa nie daje takiej możliwości i zmusza do oszczędzania. Efektem ubocznym jest więc komiczna sytuacja - nawet mniejszy procent zysku ze zrealizowanej polisy daje w rezultacie więcej pieniędzy niż duży procent zysku z konta - którego nie ma. Innymi słowy oszczędzając 100 zł miesięcznie w banku na 6% przez 30 lat uwzględniając podatek belkowski mógłbym mieć ca. 80
000 zł. Ale nie mam bo po drodze wybrałem pieniądze. W formie polisy inwestowałem tylko 60% tej składki i otrzymam 60 000 zł. Alternatywa jest więc nie taka, że mógłbym mieć 80 000 lub 60 000, tylko taka, że jak pokazuje praktyka będę mieć 60 000 zł lub nic. Co jest zatem lepszym instrumentem finansowym?
Nie da się zaspokoić wszystkich potrzeb klienta jednym produktem finansowym ani tym bardziej jedną polisą. Powinna być ona dopasowana do potrzeb. Na czym ma polegać dopasowanie i sprawdzanie - tak naprawdę najczęściej nie wie nikt. Pomóc może nam w tym odpowiedź na dwa proste pytania.
1/ Kto ma być beneficjentem ubezpieczenia - ja, czy inna osoba?
2/ Czy chodzi mi o ochronę mojego życia czy o finansową inwestycję?
Odpowiedź na te dwa pytania pozwoli łatwiej ocenić sytuację i podjąć decyzję. Poniższa mapa ubezpieczeń na życie sytuuje produkty wobec tych dwóch współrzędnych. Jeśli określimy swoje własne potrzeby na mapie - łatwo zauważymy jaka polisa ubezpieczeniowa będzie najbardziej trafna.
|
|
|
|
...
|
|
|
|
Mapa ta wyraźnie pozwala określić charakter potrzebnej polisy. Każda z nich ma konkretny wymiar finansowy. Ubezpieczenia kapitałowe z wszystkimi opcjami ochronnymi najczęściej daj mały przyrost kapitału w porównaniu z innymi instrumentami finansowymi - choćby z kontem. 1000 zł miesięcznie kiedy jestem zdrowy i mogę pracować ma dla mnie jednak o wiele mniejszą wartość niż 1000 zł renty kiedy jestem inwalidą niezdolnym do pracy. Wówczas inne instrumenty finansowe w ogóle nie spełnią swojej roli ponieważ nie mogę kontynuować ich działania. Z mapki tej wyraźnie wynika jakie narzędzie użyć do jakiego celu. Wynika również, że jednym narzędziem, nie da się wszystkich celów zaspokoić.
Jeżeli przyłożymy podobną skalę 1-6 w stosunku do różnych polis ukaże się następujący obraz:
|
|
|
|

|
|
|
|
Ponieważ z wykresu wynikałoby, że polisa na całe życie ma najwięcej plusów, to spieszę dodać, że rzeczywiście tak, szkopuł jedynie w tym, że prawie nigdy nie udaje mi się z niej skorzystać jeśli ja sam mam być jej
beneficjentem. Natomiast jeśli beneficjentem jest inna osoba - to rzeczywiście jest to dla mnie tanim a dla niej dobry produktem.
|
|
Reasumując:
|
-
Polisa może być oceniania jako instrument inwestycyjny
-
Przy ocenie należy uwzględnić wiele różnych kryteriów
-
Im więcej uwzględnimy kryteriów - tym trudniejsza będzie jednoznaczna ocena
-
Oceniając polisę nie powinniśmy patrzeć tylko i wyłącznie pod samym kątem finansowym, ponieważ kiedy funkcjonuje polisa - wszystkie pozostałe instrumenty już nie funkcjonują
-
Polisa jest jedynym instrumentem finansowy, który potrafi zarządzać ryzykiem i prawdopodobieństwem
-
Polisa potrafi ryzyko i prawdopodobieństwo przełożyć na wartości finansowe
-
Jedna polisa nie jest w stanie rozwiązać problemu klienta - potrzebny jest system polis
-
Jeden instrument finansowy też nie jest w stanie rozwiązać wszystkich problemów i zaspokoić wszystkich potrzeb
-
Jeżeli ktoś ma się zdecydować na jeden instrument finansowy powinien przypomnieć sobie podstawową piramidę inwestycyjną
|
|

|
|
dr Andrzej Fesnak, ekspert ubezpieczeniowy, specjalista ds. planowania finansów osobistych, dziennikarz Gazety Ubezpieczeniowej, właściciel firmy szkoleniowej F.T.S.
|
|
|
|
Andrzej
Fesnak |
|
|
|
góra |
|
|
|
|
|
|
|